6 lutego 2011
eyeyey
www.disco-diva.blogspot.com
5 lutego 2011
2 lutego 2011
losing control
[EDIT]
Ooo właśnie zauważyłam, ze mam 200 zdjęć na flickrze ;D
[/EDIT]
[EDIT 2]
Marzy mi się... :



[/EDIT 2]
16 stycznia 2011
Ahahahahahaha :D
Trzymajcie kciuki ;)
24 czerwca 2010
kartka kalendarza zapisana aż po brzeg
pogo + singalong + mili panowie z foreplay + cf98 + siniak na ramieniu w kształcie męskiego przyrodzenia = ♥

zdjęcie by Przemek Jękosz, kocham je po prostu :)
{zmieniam album make a wish. pokażę okładkę jak skończę przeszywać, a przebijanie igły przez tekturę i folię grubą jest bardzo trudne i czasochłonne.}
2 czerwca 2010
ta tara ta tara ta tara ra tara ta tararararara
więc tu okuadka.
no i własnie tak to jest. że przyjadą miłości moje amerykańskie i po dwóch tygodniach ciągłego imprezowania jadą z płączem :(
27 marca 2010
bo Tobie brak słów, których ja już nie mam
i w ogóle, od jakiegoś miesiąca robi się album, ale są na razie dwie strony :D jakoś weny mi brakuje :/ i troche też materiałów.
Pochwalić się muszę jeszcze czymś :) dnia 17.03. byłam na spotkaniu z Czesławem Mozilem w ramach Dni Kariery. I było śmiesznie w drugim rzędzie być prawie'spóźnionym :) i czuć od niego wódkę, bo chłopak na kacu był ;) i dostać autograf dla Gabuszki mojej i zapytać jak się dostał do wytwórni ("Dostałem maila od wokalistki Pogodna z pytaniem, czy nie mam jakiś ubrań, które chcę wyrzucić, bo ona by chciała w nich chodzić" haha) i zrobić sobie zdjęcie :D nie patrzcie na miny ;)
22 lutego 2010
Raspberry bavarian cream
A propo planów/projektów. Obejrzałam wczoraj Julie & Julia. Mrrr pyszności i piękności. Uwielbiam przyglądać się scenografii. Mieszkanko Julie, wszystkie te garnki, francuskie sklepy z wyposażeniem kuchni, piekarnia, bagietki! No normalnie siódme niebo. Plus Amy Adams, którą bardzo lubię, i jej przystojny mąż, jak zwykle ideał. Męski, ale czuły, który ją rozumie. Chciałabym żyć w filmowych realiach.. A wracając jeszcze do jedzenia, muszę się dowiedzieć, co ona tutaj piecze.

Mniam. Zrobiłam się głodna. Pójdzie ktoś do sklepu po cukier puder?
13 stycznia 2010
a może by tak trochę ciepła?
Więc tęsknię.
Ale, za to wykazałam się moimi zdolnościami manualnym i oprócz haftowanej zakładki do książki dla kumpeli, która miała urodziny w poniedziałek, zrobiłam sobie czapkę [można zobaczyć na flickrze]. I jest to dowód na brak obowiązku liczenia oczek :P
A tak w ogóle to się zachwycam.




Tak ogólnie, to zbliża mi się PIERWSZA! sesja, więc może się zacznę uczyć. Ale najpierw pobawię się w sobotę z okazji zbliżających się dwudziestych urodzin ;) Łoooo jaka jestem stara.
4 stycznia 2010
Łojooj.
Tak w ogóle, to dzisiaj zawaliłam kolokwium z matematyki. Co z tego, że zrobiłam wszystkie zadania, jak źle je zrobiłam? Jakieś farmazony mi powychodziły.
A teraz natycham się wspaniałym rękodziełem, wręcz mistrzostwem. Popatrzcie:



2 stycznia 2010
Hepi Nju Jir
Grudzień był dla mnie naprawdę magicznym miesiącem. Przyjechała z Holandii moja ukochana Gabi <3 z którą co drugi dzień chodziłam imprezować. I oczywiście z moją drugą ukochaną: Agusią :* Wyspałam się. Odkryłam boski zespół i miłość do dancehall'u ;) Zakończyłam ten rok może trochę nie tak jak bym chciała. Ale i tak było super.
Niedługo zmienię wystrój, mam nadzieję, ze wytrwam w postanowieniu.
A na deser:
24 września 2009
reachin' for the stars
tak więc na razie poświęcę się przeglądaniu zagranicznych blogów w poszukiwaniu inspiracji, czcionek itepe.
pe.es. mam zdjęcia i okładkę, za album stanowy jakoś zabrać się nie mogę..
19 września 2009
who's got your money now
Sfrustrował mnie ostatnio fejsbuk, bo bezczelny nie chciał mi wgrać zdjęć. Ale na szczęście się opamiętał..

ok. wyładowałam się :D idę się bawić fotoszopem.
12 września 2009
opposite site of the sea
Zrobił się ze mne mól książkowy. Kiedyś czytałam 2 książki na rok, terazw tydzień przeczytałam chyba 5. Dumna z siebie jestem i mam nadzieję, ze w trakcie roku akademickiego też mi się będzie tak dużo chciało czytać. Tyle, ze będzie się trzeba uczyć i nieźle zasuwać z matematyką bo już prawie wszystko zapomniałam.. a przecież idę na studia matematyczne. Tak naprawdę na pół matematyczne pół wos'owe. Nie wiem co będzie z tą moją wiedzą z wosu. hehe. i geografii też, a to potrzebne chyba, jak jakiś kierunek jest MIĘDZYNARODOWY, prawda?
strasznie mi się podoba to zdjęcie.
9 września 2009
Ekhem, Ekhem.
pa, Dziubaski.
8 marca 2009
I don't wanna die. I sometimes wish I'd never been born at all
Jestem zła na siebie. Nie zrobiłam nic przez ten weekend oprócz wypełnienia wniosku wizowego i 5 zadań z matematyki. No i obżarcia się. Miałam ograniczyć słodycze.. Ale mój ukochany Fijanse mi nie pozwala.. Ciastka, popcorn, czekolada, cola, a wcześniej ogrooomny obiad w chińskiej restauracji - prezent od tatusia. Nie dopnę się w i tak już przyciasnych nowych spodniach.. Może się rozciągną.
Kopciuszek się kopiuje, zaraz po zrobieniu prezentacji na wos się oglądnie. Do 12, 1 w nocy. Bardzo to lubię. Niestety jutro na 7:30, potem do fotografa. Będę pewnie kiepsko wygladać. Ale na zdjęciach do wizy każdy wygląda jak przestępca. Mówiłam już? Jadę do USA. Za półtora miesiąca. Fajnie mi, co nie? I własnie, jakby ktoś znał scrapowe sklepy w Filadelfii, byłoby miło gdyby podrzucił adres. Ła. Jeszcze miesiąc i 11 dni i spełni się moje największe marzenie. No dobra, drugie po największym. Szczęściara jestem. Chyba nawet nie wiem jak bardzo.
Ok, nie męczę pisaniem. Przepraszam, że bez zdjęcia, ale nie mam nic. Tak to jest jak się zapomina aparatu w słoneczne dni, a potem spada śnieg.
I na koniec, chyba jedna z najsmutniejszych piosenek.
Too late,my time has come,
Sends shivers down my spine-
Bodys aching all the time,
Goodbye everybody-Ive got to go-
Gotta leave you all behind and face the truth-
Mama ooo- (any way the wind blows)
I dont want to die,
I sometimes wish Id never been born at all-
25 lutego 2009
Może taka normalna.
Chyba się wścieknę. Od dwóch dni próbuję jakoś ładnie przerobić szablon i te głupie sidebary mi nie chcą siedzieć po prawej stronie. I kompletnie nie mam pojęcia jak je tam wsadzić (oprócz wypozycjonowania po prostu). Eh.
Ogólnie, to ściska w dołku. Przydałyby się jeszcze 2 tygodnie ferii. Albo bądź człowieku mądry sprawdzaj mejle wcześniej. Taką masz wspaniałą przewodniczącą klasy.
Ok, zabieramy się za naukę angielskiego.



